Zapraszam Was do zabawy !!!

Własna Firma to poligon doświadczalny. Tak wiele się może zdarzyć. Nie jesteśmy w stanie wszystkiego przewidzieć. Ale możemy się nauczyć reagować na pewne zdarzenia, w szczególności na błędach i doświadczeniach innych. Proponuję Wam zabawę – oto przed Wami cykl studium przypadku. Z życia firmowego – mojego i znanych mi Firm. Przeczytajcie, zastanówcie się, co byście zrobiły jako SZEF firmy w takiej sytuacji.  Ja odpowiem Wam za tydzień, wraz z nowym casem, jak rzeczywiście zakończyła się historia i czy to było dobre rozwiązanie.
Gotowe?

To zaczynamy !!!

Dziś case z Zarządzania Zasobami Ludzkimi (HR).

Kobieta lat 54, fachowiec w swojej branży. Nazwiemy ją Anna.

Pracuje od ponad roku w zespole produkcyjnym liczącym 5 osób. Zespół pracuje w tzw.taśmie (każdy pracownik ma swoje określone czynności do wykonania przy produkcji).
Anna często bierze wolne na ostatnią chwilę – wręcz dzwoni rano, że jej dziś nie będzie. Kiedy nie dostanie urlopu, przynosi jedno-, dwudniowe zwolnienia lekarskie.

W styczniu Anna nie zjawiła się po świętach (2-5.01). Przez te dni nie było z nią kontaktu. Po powrocie 8.01 usprawiedliwiła swoją nieobecność chorobą (kolejne zwolnienie, które jednak było wystawione na dni 4-5.01). Za pozostałe dni pracodawca zezwolił na usprawiedliwienie nieobecności urlopem.

W lutym Anna nie zjawiła się w pracy w poniedziałek. Od poniedziałku do czwartku pomimo wielu starań pracodawcy i pracowników, nie było z nią kontaktu. Zadzwoniła w czwartek zapytać (!) czy ma przyjść do pracy w tym tygodniu, czy dopiero w poniedziałek. Bez usprawiedliwienia swojej nieobecności. Pracodawca nakazał Annie stawienie się w piątek, z uwagi na opóźnienia w realizacji zleceń. Anna zjawiła się dopiero w poniedziałek i od razu została wezwana przez przełożonych. Nie posiadała konkretnych powodów swojej nieobecności. Zażądała skorzystania z urlopu za poprzedni tydzień, na co przełożeni nie wyrazili zgody i odnotowali w liście obecności NN (nieobecność nieusprawiedliwiona).

Kolejny tydzień Anna przepracowała w całości. Następnie w poniedziałek, pod koniec dnia pracy, zadzwoniła do przełożonego i poinformowała, iż nie będzie jej do środy, bo ma zwolnienie lekarskie. To był 19.02. Anna nie pojawiła się w pracy do końca miesiąca. Zjawiła się dopiero 1.03 tłumacząc swoją nieobecność prywatnymi problemami (komornik na głowie, licytacja majątku itp).

SZEFÓWKO, co robisz z Anną?

  1. Usprawiedliwiasz nieobecność Annie i pozwalasz jej nadal pracować.
  2. Uznajesz nieobecność za usprawiedliwioną i zwalniasz ją za porozumieniem stron.
  3. Uznajesz nieobecność za nieusprawiedliwioną, ale dajesz Annie kolejną szansę.
  4. Uznajesz nieobecność za nieusprawiedliwioną i zwalniasz ją dyscyplinarnie.
  5. Uznajesz nieobecność za nieusprawiedliwioną i zwalniasz ją za porozumieniem stron.