Podejmowanie decyzji to proces, który towarzyszy nam każdego dnia. I to niezależnie od wielkości firmy. Ceny, płatności, wybór dostawcy, leasing czy kredyt… To tylko niektóre z nich.

Czasami sprawa jest prosta, jak w przypadku kredytu. Zbierasz oferty, porównujesz i wybierasz najlepszą. Co jednak zrobić, kiedy decyzja dotyczy spraw „nienamacalnych”? Niematerialnych? Lub przyszłości, którą ciężko przecież przewidzieć? Z cyklu motywujący poniedziałek zapraszam Cię na minicykl wpisów pt.: Jak podejmować właściwe decyzje w biznesie?

Zanim zaczniesz…

Najważniejsze to uświadomić sobie, że, jak mówi przysłowie, „nie myli się tylko ten, co nic nie robi”. Podejmujemy decyzje TU i TERAZ, nie znając konsekwencji, jakie przyniosą w przyszłości. Czy była dobra, czy zła, ocenimy za jakiś czas. W związku z tym, każdą decyzję i jej konsekwencje należy rozpatrywać w kategorii doświadczenia. A ewentualne konsekwencje przyjąć jako nagrodę, lub, w przypadku błędu – lekcję, z której wyciągamy wnioski.

Zapewne myślisz teraz, „łatwo Ci powiedzieć, ale tu chodzi o…(moje pieniądze, być albo nie być, o całe moje życie – wybierz, co uważasz:) …..).  Nie zapominaj jednak, że ja też codziennie podejmuję mnóstwo decyzji, Czasami błędnych, czasami dobrych. Ponoszę koszty lub piję szampana. Ważne jest, że zawsze dokonuję głębokiej analizy przed i po. To jest największa wartość w procesie podejmowania decyzji.

Jak podejmować te właściwe decyzje?

Uniwersalnej recepty na podejmowanie właściwych decyzji nie ma. Tak samo jak nie ma jednego skutecznego narzędzia. Dziś przedstawię Ci kilka najważniejszych i sprawdzonych zasad, którymi sama się kieruję, w procesie podejmowania biznesowych decyzji.

Zasada nadrzędna. CEL

Zanim przystępuje do podjęcia decyzji określam jaki mam cel. Po co mi ta decyzja? Do czego mnie ma przybliżyć / od czego oddalić? Brzmi trywialnie? Ale tak nie jest. Kiedy stawiam sobie biznesowe cele, wiem, do czego dążę. To ułatwia podejmowanie decyzji, bo istotne jest to, czy przybliża mnie do celu, czy mnie oddala. Kiedy mam do wyboru kilka opcji, wybieram te, z których wyciągam najwięcej z tego, co chcę osiągnąć. Dzięki pracy z celami, biznesowe ( i nie tylko) życie jest odrobinę łatwiejsze. Przynajmniej prościej jest skreślać to, czego już nie potrzebujemy, a to już duże ułatwienie.

Zasada 1. Obiektywne myślenie.

To jedna z bolączek współczesnego świata – zanika u nas umiejętność dokonania obiektywnej oceny sytuacji. Dlaczego? Bo zewsząd jesteśmy bombardowani sloganami, hasłami, reklamami, itp. W związku z tym, nasz leniwy umysł w sytuacji niepewnej, niekomfortowej idzie na skróty i wybiera to, co znane. Jeżeli byłaś świadkiem jakiejś sytuacji (np. w filmie), a w której jesteś obecnie, prawdopodobnie podejmiesz decyzję w oparciu o wcześniejsze doświadczenie, bez obiektywnej analizy swojego położenia.  To zupełnie naturalny proces, jaki zachodzi w naszym mózgu. Problemem jest jedynie fakt, iż większość ludzi nie zdaje sobie sprawy z tego, że tak funkcjonuje, ze szkodą dla siebie. Bo to, co w reklamie czy w filmie, nie zawsze sprawdza się w prawdziwym życiu. To, co zrobiła amerykańska firma, nie sprawdzi się na polskim rynku.

Obiektywne myślenie to analizowanie na chłodno danej sytuacji, czy wyboru. Tak, jak jesteś w stanie usiąść i przeliczyć ofertę od dostawcy, tak samo musisz na „trzeźwo” przeanalizować np. konflikt w zespole czy decyzję o otwarciu działalności. Pocieszę Cię – takie myślenie można wspomagać ćwiczeniami – znajdziesz je w piątek na FB i tu na blogu w kolejnych wpisach :).

Zasada 2. Podejmowanie decyzji ma być szybkie!

Eric Schmidt, były prezes zarządu spółki Alphabet, do której należy Google, a wcześniej prezes  Google’a, uczył swoim managerów podstawowej zasady efektywności w biznesie: podejmuj decyzje szybko. Ten pośpiech wynika z kilku czynników, które tak naprawdę blokują biznesowy rozwój:

  • zastygania decyzji, co powoduje wstrzymanie pracy na niższych szczeblach (pracownicy oczekują na wytyczne szefa i nie realizują zadań, do czasu podjęcia decyzji);
  • odwlekanie w czasie podejmowania decyzji pod pretekstem przemyślenia, powoduje, że podczas rozważań pojawia się jeszcze więcej wątpliwości, obaw, co z kolei zwiększa poziom stresu co do właściwego wyboru;
  • zmiana okoliczności – im dłużej zwlekasz, tym więcej czynników się zmienia i swoje analizy musisz rozpocząć od nowa (np. w przypadku kredytu – zmiana wartości stóp procentowych, zmiana oferty banku itp).

– Nawet jeśli podjęta zostanie zła decyzja, to lepiej podjąć ją szybko, niż gdyby proces ten miał wyglądać inaczej – mówił Schmidt. (żródło: businessinsider)

Zasada 3. Podejmuj decyzje samodzielnie ……

Według padań, każda osoba biorąca udział w procesie podejmowania decyzji obniża szanse na jej podjęcie o 10%. W grupowej burzy mózgów nie powinno uczestniczyć więcej niż 7 osób. Tyle teoria. W praktyce nie chodzi tylko o matematyczne szanse na podjęcie właściwej decyzji ale o odpowiedzialność. Jeżeli sprawa dotyczy Ciebie osobiście, Twojego życia, biznesu, zdrowia …. decyzja musi być podjęcia przez Ciebie! Bo jej konsekwencje też będziesz ponosić TYLKO TY SAMA PRZED SOBĄ.

Pamiętaj jeszcze o jednym zjawisku, zwanym: syndrom grupowego myślenia. Psychologia społeczna dowiodła, iż grupa inteligentnych ludzi może podjąć kompletnie bezsensowną i tragiczną w skutkach decyzję. Warto o tym przeczytać więcej tutaj.

Zasada 4.  …. i uzupełniaj swoją wiedzę.

Samodzielność nie oznacza, że nie możesz wspomagać procesu decyzyjnego komentarzami, szczególnie ze strony ekspertów. Wiedza i doświadczenie są niezwykle ważne, szczególnie, kiedy decyzja dotyczy tematów, w których nie czujesz się ekspertem (np. księgowość, prawo itp). Zasięgaj rady fachowców, najlepiej kilku i nieustannie się dokształcaj. Zawsze też możesz korzystać z wiedzy biznesowych caseów.

Zasada 5. Nie ma jednej, stałej decyzji.

Proces podejmowania decyzji to proces ciągły. Raz podjęta decyzja nie jest wieczna. Należy na bieżąco monitorować jej konsekwencję i w razie potrzeby – korygować błędy. Nie ma co załamywać rąk, kiedy okaże się, że „wtopiłaś”. Mylić się jest rzeczą ludzką. Ważne, byś umiała wyciągać wnioski i poprawiać błędy. To potrafią już tylko najlepsi.

A co z intuicją?

Po latach prowadzenia własnej firmy zauważam, że intuicja często podpowiadała mi dobre rozwiązania. Zapewne znasz takie uczucie – ktoś przychodzi do Ciebie z problemem i nagle, przez ułamek sekundy przed oczami masz gotowe rozwiązanie. Ja mam tak bardzo często. I równie często nie biorę właśnie tego rozwiązania pod uwagę w procesie decyzyjnym, bo wydaje mi się za proste, za oczywiste, za głupie, zbyt pochopne. Ale koniec końców, zazwyczaj okazuje się tym jednym słusznym. Nauczyłam się więc słuchać intuicji ale nie zawsze pod jej wpływem podejmuje decyzję.

Dopisałabyś jeszcze coś? Masz jakieś zasady, którymi kierujesz się w procesie podejmowania decyzji?

Za tydzień przedstawię Ci moje narzędzia, jakimi posługuję się podejmując decyzje biznesowe w mojej firmie.