RODO zmieniło nasze życie, niby na lepsze. Ale też wymusza na nas pewne zachowania, a raczej powstrzymanie się od niektórych działań.

Klient czy złodziej?

Okazuje się bowiem, że stosowane przez niektóre placówki praktyki wywieszania zdjęć klientów, którzy zapomnieli zapłacić za zakupy, lub poczęstowali się „darmową próbką” produktów w sklepie, restauracji …. może zaszkodzić właścicielom tych placówek.
 
O tym, czy dana osoba dokonała czynu zabronionego (czytaj: kradzieży) decyduje sąd. Do momentu skazania, osoba ta w świetle prawa jest niewinna. Jest więc zwykłym człowiekiem, klientem, który odwiedza naszą placówkę. Wywieszanie wizerunku takiej osoby, wymaga jej wyraźnej zgody (a dokładnie: „konkretna, świadoma, jednoznaczna” – czytaj, najlepiej na piśmie). 

Monitoring w placówce

„Klient, który odwiedza naszą placówkę jest informowany o monitoringu. Więc zgadza się na nagrywanie jego wizerunku” – dementuje Ania. Fakt. Jeżeli w sposób prawidłowy informujemy klientów o zastosowaniu monitoringu w placówce, klient ma wybór – czy podejmuje się zakupu u nas, czy z uwagi na monitoring z nich rezygnuje. Jednak zgoda na monitorowanie zachowań podczas zakupu nie oznacza zgody na publikację  wizerunku.

Stanowisko UODO

Na chwilę obecną nie mamy oficjalnego stanowiska UODO w sprawie publikowania wizerunków sprawców czynów zabronionych w witrynach sklepowych. Wiadomo jednak, że RODO w tym zakresie przewiduje kary finansowe (i to dotkliwe). Niemniej publikowanie wizerunku złodzieja bez jego wyraźnej zgody jest naruszeniem przepisów dotyczących ochrony danych osobowych. Specjaliści uważają, że UDODO nie będzie od razu karać właścicieli placówek za pierwsze naruszenie przepisów, a raczej pójdzie w kierunku edukacji (za: Piotr Wódkowski). Pamiętać należy jednak, że kto już raz trafi na „czarną listę”, będzie przez jakiś czas podlegał monitorowaniu.

…a publikowanie wizerunku w mediach społecznościowych?

Okazuje się, że publikowanie zdjęć osób, które nie zapłaciły nam za usługę w mediach społecznościowych również jest naruszeniem ich praw dotyczących ochrony danych osobowych. Tablica na fb niczym się nie różni od witryny sklepowej. Co więcej – publikowanie profilu danej osoby wraz z informacją o czynie zabronionym, który popełniła dodatkowo daje jej prawo do dochodzenia odszkodowania z tytułu naruszenia dóbr osobistych.  Warto o tym pamiętać, zanim wrzuci się w grupie czy na własnym profilu zdjęcie z imieniem i nazwiskiem osoby, która zamówiła produkt, a potem z zamówienia sią wycofała. Cel takiego zachowania jest co prawda szczytny, ale konsekwencje mogą być dotkliwe.

To co mogę zrobić?

Przede wszystkim zadbaj o właściwe oznakowanie swojego punktu stacjonarnego. Jeżeli stosujesz w firmie monitoring, zadbaj o to, by przed wejściem, a także w środku wisiały w widocznym miejscu informacje na ten temat. W zakresie płatności zabezpiecz się z góry – odpowiednia ścieżka klienta, utrudnione wyjście z placówki, płatność z góry, w przypadku sprzedaży wysyłkowej – zamówienia w formie pisemnej oraz zaliczki na wykonanie prac, to najprostsze sposoby zabezpieczenia się przed oszustami

Kiedy już dojdzie do kradzieży czy innego czynu zabronionego, monitoring ma służyć przekazaniu danych policji czy prokuraturze, później także dla sądu, bo tylko te organy są uprawione do publikacji wizerunku bez zgody osoby, której dotyczy.